15.09.2011

Likwidacja Podatku Zbawieniem Polskiej Gospodarki

Podobno tylko dwie rzeczy na świecie są pewne, śmierć i podatki. Te drugie spotykamy na każdym kroku, z czego większość z nas nawet nie wie, jaki mają one wpływ na nasze codzienne życie.

Dzisiaj rozwieje mity oraz przedstawię fakty odnośnie czegoś, co nazwano podatkiem dochodowym - jakże ładna nazwa dla okradania osób pracujących.

A jakby tak przestać oddawać część wypłaty państwu? W końcu sam zarobiłeś te pieniądze, więc czemu miałby one zostać Ci zabrane? Teraz pewnie myślicie, jak dobrze byłoby nie płacić państwu, tylko mieć więcej dla siebie. Tylko czy wtedy kraj nie popadłby w ruinę, z powodu mniejszych wpływów do budżetu? Nie! Wręcz przeciwnie, sytuacja poprawiłaby się.

Wpływ z podatku dochodowego w naszym kraju stanowi 23% całego budżetu. Pewnie myślałeś, że całość, a przynajmniej 50% budżetu pochodzi z podatku dochodowego - nic bardziej mylnego! Teraz pewnie zastanawiacie się skąd bierze się reszta, a odpowiedz jest prosta, wpłacamy ją do budżetu poprzez VAT i akcyzy, za każdym razem, gdy cokolwiek kupujemy.

Wracając do okradania osób pracujących, w momencie zlikwidowania podatku dochodowego, mamy więcej pieniędzy w portfelu. Oprócz wzrostu naszej radości z racji, iż nasza ciężka praca owocuje większą wypłatą jest jeszcze całe mnóstwo korzyści, których na pierwszy rzut oka nie widać.

Do rzeczy, jeśli mamy więcej pieniędzy, to w jakiś sposób nimi gospodarujemy.
Możemy więcej kupić, skoro więcej kupujemy, to wzrasta zapotrzebowanie (popyt). Sprzedawcy towaru, dostawcy usług widzą szansę na większy zarobek, więc muszą sprostać wysokiemu zapotrzebowaniu, w tym celu zwiększają produkcję, świadczą więcej usług.
To wiąże się z nowymi miejscami i/lub podwyżkami dla już zatrudnionych pracowników. Wszystko zależy od tego, jaki kierunek obierze dana firma.

Z kolei zaś, jeśli na rynku wzrasta ilość towaru czy usług, to aby były one konkurencyjne i atrakcyjne dla klientów, firmy muszą zachęcać kupujących jakością i ceną. My jako nabywcy zyskujemy szeroki wachlarz wyboru oraz malejące ceny.

Teraz zastanówmy się, co by się stało, gdybyśmy tych dodatkowych pieniędzy nie wydali, tylko odłożyli. Najprawdopodobniej te pieniądze znajdą się na koncie w banku, czy to oszczędnościowym czy głównym. Będą też tacy, którzy będą chcieli aby te pieniądze na siebie zarabiały i skorzystają z funduszy inwestycyjnych, gry na giełdzie, inwestycji w złoto.
Niezależnie od wymienionych działań te pieniądze w jakiś sposób się pomnażają, czyli my znowu mamy kolejny zysk. Dzięki naszym pieniądzom zyskują również firmy, które dzięki zainwestowanymi w nie pieniędzmi, mogą produkować więcej towarów, świadczyć więcej usług. To przekłada się na stworzenie nowych miejsc pracy, czy podwyżki pensji. Nie ma tutaj znaczenia czy będzie to budowa siedziby, wynajęcie lokalu, zakup dodatkowych maszyn czy surowców albo narzędzi.
Firmy same kupują nowe towary i usługi, jednocześnie dbając o to, by ich nowe towary i usługi były atrakcyjne dla klienta i konkurencyjne na rynku.

Teraz sprawdzimy co dzieje się z budżetem państwa, skoro więcej kupujemy to płacimy więcej VATu i akcyzy, więc te pieniądze i tak trafiają do budżetu. Następuje również oszczędność wynikająca z faktu, iż więcej nowych stanowisk pracy, to mniejsze bezrobocie, a co za tym idzie, mniej świadczeń dla osób bezrobotnych, które musi wypłacać państwo. Następuje również kolejna oszczędność, tym razem związana z redukcją zatrudnienia w sektorze publicznym (państwowym). Likwidując podatek dochodowy, odbieramy lwią część pracy fiskusowi, a osoby zwolnione z urzędu podatkowego znajdą pracę w sektorze prywatnym (firmy).
Sumując wymienione oszczędności oraz zwiększony wpływ z VATu i akcyz. Może dojść do sytuacji iż budżet państwa, który nie zawiera wpływów z podatku dochodowego jest większy, od budżetu, który ten wpływ zawiera.
Pewnie część czytających będzie przynajmniej zdziwiona, jeśli nie zszokowana ale taka jest prawda. Są to działania typowe dla wolnego ryneku, którego niestety u nas nie ma.

Można sprawdzić budżet na rok 2011, ustawa z dnia 21 stycznia 2011 roku - Dz.U. z 2011 nr 29 poz. 150 (link). Wynika z niego, że podatek dochodowy stanowi 23%, a pozostałe dochody to 77%, czego VAT (podatek od towarów i usług) stanowi 44%, podatek akcyzowy 21%, a pozostałe wpływ 12%.

Założenia i działania są jak najbardziej realne, gdyż przy wypłatach w obecnej wysokości generujemy 65% (VAT i podatek akcyzowy) dochodów państwa. W momencie, kiedy mamy większe wypłaty oraz jest więcej miejsc pracy (mniej bezrobotnych), dochód ten będzie jeszcze większy.

Zatem co dzieje się kiedy podnosimy podatki?
Mamy odwrotne działanie- mniej pieniędzy sprawia, że mniej kupujemy. Z mniejszym zapotrzebowaniem, wiąże się mniejsza produkcja, mniej świadczonych usług i podwyżka cen. Firmy zostaną zmuszane do oszczędzania. Zostaną zabrane premie, obniżone pensje, nastąpi redukcja zatrudnienia.
Takie działania powodują mniejszy dochód do budżetu, zwiększenie liczby bezrobotnych, którym trzeba będzie wypłacić odpowiednie świadczenia, a zatem dochodzą dodatkowe wydatki.

Jak widać, rozwój kraju jest zależny od gospodarki, która w Polsce nie może się dobrze rozwijać, będąc gnębiona bezsensownymi podatkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz